Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ona i on ogarną to. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ona i on ogarną to. Pokaż wszystkie posty

13.04.2014

Aneks niedzielny

Na początku cieszyłam się że będę miała aneks kuchenny.
- W końcu nie będę siedziała osamotniona w kuchni, będę mogła robić obiad zerkając na tv albo przyjmować gości bez konieczności znikania w kuchni żeby zrobić kawę, podać ciasto, przygotować kanapki - wymieniałam zalety
Jednak Stadko, a zawłaszcza starsze osobniki, szybko pokazali mi wady.

30.05.2013

Zawał

Wszystko pozapinane na ostatni guzik przed długim weekendem.
Jednak pogoda nie dopisuje.
Co tu robić?

Zajrzałam do szafek młodzieży, przeżyłam zawał - zawaliły się na mnie sterty ciuchów.
Już nie narzekam na brak zajęć, mam co robić do końca weekendu, a z prania to chyba do końca roku szkolnego się nie wygrzebie.

24.02.2013

Stół

Statystyczna polska rodzina spotyka się przy stole w celu wspólnego skonsumowania posiłku.
Nasze Stadko ciężko zebrać przy stole w tym celu. Razem jadamy zazwyczaj w weekendy.
Od poniedziałku do piątku młodzież jada obiady w szkole a Czwarty w przedszkolu.
Trzeci i Piąty zapełniają brzuszki gdy Pierwszy, Drugi i Czwarty wrócą do domu, na drugi obiad.
A mąż gdy wróci z pracy, co zawsze trudno określić.
Ale Nasze Stadko ma jeszcze jeden powód dla którego spotyka się przy stole.
Wtedy muszą zebrać się wszyscy domownicy i nie ma mowy o wymówkach.
Ten powód to pranie.
Ja zasiadam na kanapie przy stercie prania i składam, składam i składam układając kupki na stole.
Każdy podchodzi zabiera co jego i zanosi do swojej szafki i tak w kółko aż sterta zniknie.
Mąż dodatkowo chowa ręczniki i pościele a młodzież ciuchy maluchów i tu moja pamięć wzrokowa jest niezastąpiona.
- Bodziaki po mieszkaniu do wąskiej szafki przy ścianie na drugą półkę, bodziaki na wyjście do małej szafeczki obok wąskiej, spodnie Trzeciego do szafki pod szafą, spodnie Czwartego i Piątego do komody, rajstopki do komody, majtki do szuflady... itd.
Maluchy też pomagają - donoszą chowającym to co jeszcze znalazło się w stercie a zostało już zabrane ze stołu.


16.02.2013

Bez szans

Kilka dni temu szepnęłam że muszę zrobić kibel na błysk. Babcia sanepid w niedziele będzie opiekowała się Czwartym i Piątym, kiedy reszta Stadka pojedzie na kulig.
Przed południem wyruszyłam z Trzecim z domu, upolować buty zimowe w unikalnym rozmiarze 28. Od kilku dni polujemy ale wszystko od 30 wzwyż. Na szczęście tym razem polowanie się udało. Nie zniesła bym całego dnia w Wiśle z dzieciem snującym sie za mną, szurając starymi buciorami.
Po powrocie do domu  udałam się do łazienki żeby przeskoczyć z pancerza wyjściowego w luźne łachy domowe.
I co???
Oślepił mnie blask kabiny, luster, klozetu.
I kiedy ja mam się stać dobrą żoną? Przecież się nie rozdwoję!



16.12.2012

Porządków c.d.

Kolejny punkt z listy "świąteczne porządki" zaliczony.
Wczoraj zmieniłam, no dobra... zmieniliśmy, wystrój legowisk.

Dziś w planach są dywany, o 14:00 jeszcze mi się chciało ale mąż ostudził mój zapał że nie teraz bo maluchy biegają, że wieczorem jak zasną to mi pomoże.
Więc czekam na romantyczny wieczór z mężem, który spędzimy w pozycji czworaczej, w pianie z płynu do czyszczenia, wymachując energicznie raz jedną raz drugą ręką.
Czekam i już mi się nie chce. Mój ostudzony zapał zgasł wraz z zachodem słońca, którego codziennie mniej, tym bardziej w łikendy, gdy późno chodzę spać i jeszcze później wstaję.


14.12.2012

Porządki

Porządki czas zacząć.
Nie jakiś szalony wyścig z czasem, ekspres po mieszkaniu ze ścierą i odkurzaczem, potykając się o wszystko co na wyższych poziomach niepotrzebne, nie... Taką wersję sprzątania mam codziennie, byle zdążyć zanim wyjdę po Czwartego, albo zanim Pierwszy i Drugi wrócą ze szkoły lub przed powrotem męża z pracy.
Robię to bo chcę i ma mi to sprawiać przyjemność, a jeśli mi się nie chce, to nie robię. Przecież to święta a nie wizyta sanepidu.
Okna pomyte, plus dla mnie, minus za stłuczoną szybę...