16.12.2012

Porządków c.d.

Kolejny punkt z listy "świąteczne porządki" zaliczony.
Wczoraj zmieniłam, no dobra... zmieniliśmy, wystrój legowisk.

Dziś w planach są dywany, o 14:00 jeszcze mi się chciało ale mąż ostudził mój zapał że nie teraz bo maluchy biegają, że wieczorem jak zasną to mi pomoże.
Więc czekam na romantyczny wieczór z mężem, który spędzimy w pozycji czworaczej, w pianie z płynu do czyszczenia, wymachując energicznie raz jedną raz drugą ręką.
Czekam i już mi się nie chce. Mój ostudzony zapał zgasł wraz z zachodem słońca, którego codziennie mniej, tym bardziej w łikendy, gdy późno chodzę spać i jeszcze później wstaję.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz