Dziś nie będziemy remontować - załóżmy że ściana jeszcze schnie :P
Miałam dziś takie przeprawy z internetem że chcę juz po prostu odejść od kompa, ale nie zostawię Was z niczym.
Wczoraj pomagałam ubrać rajstopy Trzeciemu. Naciągając mu rajtki po pachy wyśliznęły mi się z ręki i niechcący uderzyłam młodego kciukiem w zęby
- Ałaaaaa!!!
- Oj przepraszam kochanie, mamusia nie chciała.
- Nic nie szkodzi mamusiu, ja lubię jak mnie tak w ząbki uderzasz
o matko
Przy okazji jeśli została Wam na koncie jakaś złotówka lub pięć, których i tak bankomat nie wypluje, możecie naprawdę POMÓC, dorzucić się do sfinansowania zabiegu Czwartego kupując cegiełkę na allegro.
Z góry dziękuję.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziecięca szczerość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziecięca szczerość. Pokaż wszystkie posty
21.03.2013
28.02.2013
Pomocy
- Prawda mamusiu że jestem duży? - pyta Trzeci
- Prawda synku - odpowiadam
- To mogę już grać w strzelanki? - cieszy się podskakując jak piłeczka
- Na strzelanki jesteś za mały, ale jesteś na tyle duży żeby posprzątać klocki w swoim pokoju.
- Ale zobacz, rączki mam jeszcze małe - robi smutną minkę i dla porównania przykłada swoją rączkę do mojej dłoni
- No... są małe, ale klocki też są małe i możesz je pozbierać
- A pomożesz mi? - pyta z uśmieszkiem i iskierka już błyska w jego oku
- A Ty mi pomagasz w sprzątaniu?
- Tak - odpowiada stanowczo
- Tak, a kiedy?
- Jak sprzątasz klocki!!! - i uciekł rechocząc.
Wszystko mi opadło.
Ale z drugiej strony, z takimi zdolnościami negocjacyjno manipulacyjnymi chłopak może się nieźle w życiu ustawić ;)
- Prawda synku - odpowiadam
- To mogę już grać w strzelanki? - cieszy się podskakując jak piłeczka
- Na strzelanki jesteś za mały, ale jesteś na tyle duży żeby posprzątać klocki w swoim pokoju.
- Ale zobacz, rączki mam jeszcze małe - robi smutną minkę i dla porównania przykłada swoją rączkę do mojej dłoni
- No... są małe, ale klocki też są małe i możesz je pozbierać
- A pomożesz mi? - pyta z uśmieszkiem i iskierka już błyska w jego oku
- A Ty mi pomagasz w sprzątaniu?
- Tak - odpowiada stanowczo
- Tak, a kiedy?
- Jak sprzątasz klocki!!! - i uciekł rechocząc.
Wszystko mi opadło.
Ale z drugiej strony, z takimi zdolnościami negocjacyjno manipulacyjnymi chłopak może się nieźle w życiu ustawić ;)
8.11.2012
Rycząca 40-cha
Mąż poukładał dzieciakom tory.
Wszystkie patrzyły z zachwytem jak pociąg sunie po szynach... do momentu aż nie zostawił ich samych z zabawką.
Gdy wyszedł z ich pokoju, zaczęły się delegacje z żalami, skargami i płaczem.
Na szczęście zdążyłam przygotować faktury do fundacji, które od kilkunastu (dziesięciu) dni za mną chodziły... nawet nie bolało.
Wieczorem, gdy rozczesywałam włosy podszedł Trzeci i mówi:
-mamooo jak Ty rycząco wyglądasz
o kurcze... dopiero przekroczyłam trzydziestkę a dzieci już mi uświadamiają że następny level to rycząca czterdziestka
Wszystkie patrzyły z zachwytem jak pociąg sunie po szynach... do momentu aż nie zostawił ich samych z zabawką.
Gdy wyszedł z ich pokoju, zaczęły się delegacje z żalami, skargami i płaczem.
Na szczęście zdążyłam przygotować faktury do fundacji, które od kilkunastu (dziesięciu) dni za mną chodziły... nawet nie bolało.
Wieczorem, gdy rozczesywałam włosy podszedł Trzeci i mówi:
-mamooo jak Ty rycząco wyglądasz
o kurcze... dopiero przekroczyłam trzydziestkę a dzieci już mi uświadamiają że następny level to rycząca czterdziestka
Subskrybuj:
Posty (Atom)